Blog > Komentarze do wpisu

Unto the Locust najlepsza metalowa płyta 2011 roku?

Master of Puppets,Regin Blood,Vulgar Display Power. Na dźwięk tych słów serce każdego fana ekstremalnego metalu zaczyna bić mocniej z geniuszem tych albumów nikt nie polemizuje. Płyta,którą chcę dziś zaprezentować zdaje się dobijać  do pokoju,w którym rządzą te trzy krążki Czy więc Machine Head wydał płytę,która stanie się klasykiem na miarę swych wielkich poprzedników?  Czas pokaże ma jednak wielkie przesłanki ku temu. 

 Unto the Locust  rozpoczyna  się utworem I Am Hell już pierwsze dźwięki są intrygujące. Słyszymy coś na kształt chóru,którego złowieszczy ton wprowadza słuchacza w niepokój dalej jest już tylko straszniej... Zaczyna się więc jak u Hitchcock'a Następnie utwór wkracza w średnie,ale bardzo ciężkie i mięsiste tępo by po chwili wybuchnąć kanonadą wściekłych gitar. Flynn drze się do mikrofonu aż miło balansując na cienkiej granicy pomiędzy growlem,a czystym śpiewem. W okolicach siódmej minuty wszystko się urywa i nagle słychać tylko delikatne zwodzenie gitary,które po czasie zdaje się nabierać mocy,ale nie wybucha gdyż piosenka dobiega końca. Numer dwa na płycie : Be Still and Know to klasyczny thrash metalowy twór. Wokalista większość utworu śpiewa czysto.Tępo jest raczej szybkie ale nie ekstremalne. Trójka to nawiązujący do tytułu płyty Locust,który rozpoczyna się wolnym ciężkim  trochę przebojowym riffem.. Następnie słyszymy czysty śpiew wokalisty. Utwór cechuje się dużymi zmianami tępa. Bywa szybko i wolno jednak nigdy nie ekstremalnie. W tej piosence MH pokazuje swoją przebojową stronę. Daje się usłyszeć echa metalcore'u,ale nigdy nie jest cukierkowo. This is The End to prawdziwa metalowa jazda jest szybko głośno i bardzo tradycyjnie. Mamy tu głownie szybkie i bardzo szybkie tępa. Numer pięć czyli Darkness Within to coś na kształt ballady mnie kojarzy się ona z Welcome Home(Sanitarium) Metalliki...chociaż w końcowej fazie utwór się rozkręca. Numer sześć to kolejna metalowa jazda. Płytę kończy Who We Are utwór rozpoczyna się śpiewem dzieci,które ustępuje miejsca wokaliście i reszcie zespołu. Tępo jest raczej szybkie perkusja jednostajna cała robota spoczywa na gitarzystach,którzy dają wspaniały popis umiejętności ostatnie dźwięki płyty swoim klimatem idealnie wprowadzają w ponury trochę melancholijny klimat... Więc jak dzieło czy nie?

Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Machine Head znam od dawna bardzo cenie ten zespół uważam,że w tej chwili jest najlepszym zespołem metalowym na świecie. W latach 80tych była Metallica w 90tych Pantera,a teraz rządzi Flynn i jego klika. Wracając do Unto the Locust. Jest to niewątpliwie najlepsza płyta wydana w 2011roku. Zespół potrafi wyciągnąć esencje ostrego grania przyprawić ją nutą finezji i nowoczesnych brzmień. Jeśli jednak miałbym się do czegoś przyczepić czasem gdzieś daleko w głębi słychać nu metalowe korzenie i to jedyna drobna rysa na wizerunku tej płyty. Moja ocena 10/10 


czwartek, 19 stycznia 2012, jabok

Polecane wpisy

  • Get your motor running...

    Dziś trochę motocyklowej muzyki: Pierwszy zespół to Snake Charmer i utwór "Całą noc". Chłopaki są z Wrocławia grają hardrocka z elementami bluesa. Często można

  • Luxtorpeda nowy projekt Litzy krótka recenzja płyty

    Jakiś czas temu wpadła mi w ręce płyta zespołu Luxtorpeda nie miałem czasu jej dokładnie przesłuchać wczoraj jednak dość dokładnie kilka razy na spokojnie przes

  • Kolejna porcja mojej ulubionej muzyki.

    Na dworze zimno pora wiec na kolejna dawke rozgrzewajacej muzyki. Swego czasu szukalem jakiegos ciekawego zespolu,ale takiego grajacego prosty heavy metal bez u

TrackBack
TrackBack URL wpisu: