Blog > Komentarze do wpisu

Triumph Bonneville 2017

Triumph Bonneville Bobber, czyli kolejna gorąca nowość z Hinckley. Anglicy na sezon 2017 odmłodzili serię swych neoklasyków, po ostatnich premierach byłem pewien, że gama jest już skompletowana. Myliłem się, brakowało przecież... bobbera.

 

Na pierwszy rzut oka ten motocykl wydaje się być niedorzeczny, ale gdy spoglądnąć w przeszłość pomysł wcale nie jest taki kuriozalny. Triumph oficjalnie pojawił się w USA po II wojnie światowej, żołnierze wracający z frontu zabierali angielskie motocykle ze sobą do ojczyzny. Brytyjskie sprzęty były lżejsze i szybsze niż ociężałe Harley'e i Indiany. Gdy wyspiarskie twiny zawitały za ocean często je przerabiano, a że w owym czasie takie przeróbki były na topie to powstało wiele hybryd angielskiej techniki i amerykańskiej stylizacji. 

Po latach gdy Bonneville stał się jednym z pierwszych neoklasyków na rynku w zasadzie od razu zaprezentowano wersję America, która charakteryzowała się cruiserowymi dodatkami, pewnym novum - które potem trafiło do wszystkich twinów tej serii - było przesunięcie czopów wału korbowego o 270 stopni, co zaowocowało charakterystyką pracy przypominającą V2. 

Bobber nie jest jednak kolejną z wielu wersji Bonnevilla, tutaj zmiany sięgają głębiej, Przede wszystkim producent zdecydował się na zaprojektowanie nowej ramy, która wzorowana jest na rozwiązaniach jakie stosuje Harley-Davidson w serii Softail. Pseudo sztywny "kręgosłup" zapewnia charakterystyczną linię, która o dziwo dobrze komponuje się z rzędowym silnikiem.

 

Minimalistyczne siodło wygląda jak zawieszone w powietrzu, ten zabieg stylistyczny może się podobać lub nie, ale świetnie pokazuje, że producent przykładał dużą wagę do szczegółów. Do napędu zaprzęgnięto twina o większej pojemności, mamy więc tutaj solidne 1200 ccm. 

Większość firm, które angażują się w segment neoklasyków obecnie stawia na powrót do lat 70-tych, ale Triumph chce sięgnąć dalej. Bonneville Bobber to podróż w lata tuż po wojnie, taki motocykl w 1947 roku mógłby być szczytem marzeń, czy nadal może kogoś zainteresować? Wydaje mi się, że tak, decydenci Triumpha już wielokrotnie potwierdzili, że mają nosa jeśli chodzi o takie sprawy. 


wtorek, 25 października 2016, jabok

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/10/26 09:50:04
Piękny motocykl ! i te zdjęcia... super! :)