Blog > Komentarze do wpisu

Ducati XDiavel by Roland Sands

Kiedyś cruisery były najpopularniejszym materiałem do przeróbek. Dziś nie jest to już takie oczywiste. Firmy motocyklowe, które doceniły indywidualizację jednośladów, wprowadzają co rusz na rynek sprzęty, które mają być swoistą platformą do customizacji. Zazwyczaj są to jednak klasyczne naked-bike'i. Z przerobieniem takich pojazdów nie będzie miał problemu średnio uzdolniony mechanicznie uczeń liceum zawodowego. Dlatego najwięksi w customowym piekiełku szukają bardziej ambitnych baz dla swych projektów. Roland Sands postanowił przerobić Ducati XDiavel. 

Zadanie nie należało do łatwych, dzieło Włochów wydaje się być skończone. XDiavel sam w sobie potrafi zaintrygować i łatwiej go zepsuć niż poprawić. Roland nigdy nie idzie na łatwiznę, choć końcowe efekty pracy jego zespołu bywają czasem  kontrowersyjne. To jednak świadectwo wielkości Amerykanina. 

Twórcy chcieli połączyć hi-techowy charakter oryginału z klasycznym dragsterowym sznytem rodem z USA. Projekt zakładał obniżenie całości i optyczne wydłużenie sylwetki. Tylko tyle i aż tyle. Jednym z pierwszych kroków było zastosowanie przedniego koła o średnicy 19 cali. Do nowej felgi należało dostosować zawieszenie. Elementy widelca USD głębiej wpuszczono w półki zawieszenia, dzięki temu motocykl zachował odpowiedni prześwit. 

Ekipa RSD nie zapomniała o detalach, te wykonane są z najwyższą dbałością. Są jak biżuteria i same w sobie mogą być traktowane jak dzieło sztuki. W fabrycznym XDiavelu układ wydechowy wije się gdzieś w okolicach cylindrów, następnie znika w wielkiej puszce umieszczonej przed tylnym kołem. Roland zdecydował się na bardziej klasyczne rozwiązanie - moim zdaniem to bardzo dobry pomysł. 

Kolejną sprawą był nowy "body kit". Styliści postanowili się odwołać do klasyki. Zadupek przywodzi na myśl rozwiązania z dawnych dragsterów, potężna opona dopełnia wizerunek króla prostej. Zbiornik paliwa ma coś Monstera pierwszej generacji. Malowanie to połączenie srebrnego lakieru, zieleni i złotych szparunków. Całość okraszono perłowym połyskiem rodem z chopperów budowanych w latach 60-tych. 

Maszyna w nowym wcieleniu debiutowała podczas największego zlotu motocyklowego na świecie organizowanego od 1938 roku w Strugis. Reakcje publiczności były zróżnicowane, od zachwytów, po dezaprobatę. Jak dla mnie Sands podołał zadaniu, ale prawdziwi Ducatisti raczej nie będą zadowoleni z tak odmienionego charakteru XDiavela, ale czy oni kiedykolwiek zaakceptowali ten model? 

wtorek, 20 grudnia 2016, jabok

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/12/20 20:05:33
super :)