Blog > Komentarze do wpisu

Ducati XDiavel

W roku 2009 dobrze poinformowane wróbelki ćwierkały, że Ducati pracuje nad pierwszym cruiserem w swej historii. Nie była to jednak prawda. W 1986 roku debiutował model o nazwie Indiana 750. Sprzęt wyglądał jak upośledzone dziecko Yamahy Virago i Ducati 916.  Producent utrzymał tego potworka dwa lata w ofercie. Po zakończeniu produkcji postanowił szybko o nim zapomnieć. Drugie podejście miało miejsce w 2009 roku właśnie. Owocem prac inżynierów był Diavel, sprzęt fenomenalny, miał tylko jeden problem - nawet przy dużej dozie dobrej woli trudno go nazwać cruiserem. Najbliżej mu do muscle bike pokroju Yamahy V-Max. W 2016 roku Włosi podjęli trzecie podejście. Na rynek wszedł gruntownie zmodernizowany XDiavel. 

Inżynierowie i styliści nie mieli zamiaru odchodzić od stylu jaki reprezentuje Ducati od kilkunastu lat. Fani klasyki nie mają tu czego szukać. Z kolei zwolennicy nowoczesnego dizajnu będą wniebowzięci. Na szczęście XDiavel daleki jest od mangowo- komiksowych brył jakie serwują nam japońscy styliści.

 

Malkontenci zarzucali Diavelowi od początku niezbyt cruiserową pozycję. Spece od ergonomii wzięli się do roboty. Przesunięto podnóżki do przodu, zainstalowano szeroką kierownicę i z przerośniętego naked-bike zrobił się dragster rodem z wyścigów na ćwierć mili. Zwolennicy tego typu sprzętów zwracają sporą uwagę na szeroki tyłek. Tylna guma urosła więc z 200 mm, do 240. Nie jest to w dzisiejszych czasach rekordowy wymiar, ale ujmy pod knajpą nie przynosi. 

Silnik również przeszedł zmiany. Nadal jest to L-Twin Testastretta z obowiązkowym desmodronicznym rozrządem. Agregat o pojemności 1262 ccm generuje godne uwagi 156 KM, moment obrotowy wynosi 129 Nm, a więc w tym segmencie nie powala na kolana. Inżynierowie zestroili piec tak żeby oddawał moc już od najniższych obrotów, jest to oczywiście ukłon w stronę fanów power cruiserów. 

Ostatnią cegiełką był napęd pasem zamiast tradycyjnego dla tej firmy łańcucha. Pomijając cruiserowe cechy nadal jest to pełnokrwiste Ducati. Mamy więc na pokładzie ramę kratownicową, jednoramienny wahacz i układ jezdny z najwyższej półki. Testerzy, którzy mieli okazję poznać bliżej XDiavela chwalą maszyną ze prowadzenie godne zwartego golasa. Pozycja nie przeszkadza w dynamicznym pokonywaniu zakrętów, co nie jest raczej standardem w tej klasie. 

Zmodernizowany Diavel jest motocyklem dojrzalszym, lepiej przemyślanym i nadal wyjątkowym. Producent posłuchał klientów i odrobił lekcję wzorowo. XDiavel tworzy zupełnie nowy segment, przebija osiągami wszystkie power cruisery na rynku. Jego ultranowoczesny wygląd potrafi zaintrygować. Cena sprawia, że jest to motocykl tylko dla klientów o zasobnym portfelu. Ducati przewietrzyło zatęchły segment power cruiserów. Chciałbym żeby konkurencja wzięła się w końcu do roboty i wystawiła godnego konkurenta dla włoskiego ogiera. Na razie jest on bezkonkurencyjny.  

wtorek, 20 grudnia 2016, jabok

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: