| < Wrzesień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze
Zakładki:
Tagi
środa, 21 września 2016

W drugiej połowie lat 70-tych w Milwaukee nie działo się najlepiej. Firma uginała się pod coraz groźniejszą konkurencją. Nie tylko ze strony angielskich maszyn, ale i świeżo rodzącej się dalekowschodniej potęgi. Włodarze Harley'a zanim zorientowali się, że mogą sprzedawać legendę - a motocykle dodawać gratis - desperacko próbowali rywalizować z nowoczesnymi konkurentami. Złotym środkiem na nowe czasy miał być XLCR, nad którym piecze sprawował sam Willy G. Davidson. Niestety model ten okazał się klapą jednak dziś  XLCR prezentuje się nad wyraz korzystnie. Surowy silnik, minimalistyczna owiewka i "sportowy" charakter. To elementy, które robią karierę w ostatnich latach. Zdaje się, że Willy G. wyprzedził trendy o jakieś... 40 lat. 

Pomimo małej popularności w czasach młodości, na starość XLCR stał się swego rodzaju ikoną. Szef ekipy Jamesville również cenił ten model, gdy jakiś czas temu otrzymał propozycję zbudowania cafe racera przystał na nią, choć do tamtej pory tworzył bobbery i choppery. 

Bazą do tej wydumki nie był jednak XLCR, czy nawet Sportster. Budowa rozpoczęła się od kupna Shovelheada FX z 1974 roku. Motocykl miał 80 calowy silnik S&S i pięciostopniową skrzynie biegów. Budowniczy gdy brał się do pracy wkraczał na nieznaną dotąd ścieżkę. Nowe doświadczenie było bardzo emocjonujące. 

Kreacja Jamsville pomimo pozornego podobieństwa nie ma żadnych wspólnych części z XLCR. Tutaj wszystko zostało stworzone od nowa. Owiewkę"ustrzelono" na E-Bay'u, co ciekawe spasowała się z motocyklem praktycznie bez przeróbek. Zadupek to dzieło Jamesa, układ wydechowy inspirowany jest wyrobami, które montowano w Ducati, 

Chrom w tym motocyklu nie występuje. Zamiast tego mamy połacie surowego i polerowanego aluminium. Zabiegiem, który zawsze mi się podoba jest zmniejszanie masy po przez nawiercanie niektórych elementów. Na tylnym kole zainstalowano dwa zaciski. Silnik nie wymagał przeróbek, żeby nadać maszynie agresywnego wyglądu James obniżył motocykl, usunął również przedni błotnik. 

Projekt ten rozpoczął się od czystej kartki, chęci udowodnienia sobie, że "ja też potrafię". Zakończył się pełnym sukcesem, motocykl Jamesa zniewala. Malowanie inspirowane jest maszynami GP z lat 70-tych i 80-tych. Odniesienia do XLCR-a widoczne są na każdym kroku  - to tylko dodaje maszynie splendoru. 

niedziela, 18 września 2016

Jeśli w latach 70-tych ktoś miał gruby portfel, był fanem nowoczesności i ciężkich, ale również szybkich motocykli mógł zrealizować swe marzenia tylko w salonie Hondy. Zaprezentowany w 1974 roku GL 1000 był prestiżowym sprzętem, na który mogli sobie pozwolić tylko bogaci i wytrawni motocykliści. Dziś ten model to ceniony zabytek i zmora mechaników. Jacek szef Cardsharper Customs ma swoją wizję tego legendarnego jednośladu. 

Jednoznaczne określenie stylu w jakim podążyła przebudowa jest bardzo trudne. To charakterystyczna cecha wydumek ekipy z Lublina. Ja dostrzegam tu echa pierwszego motocykla jaki zbudowano pod szyldem Cardsharper Customs, czyli Primusa. Była to Yamaha XVS 1100, którą opisywałem półtora roku temu. 

Miękkie linie oryginału zniknęły, turystyczne wyposażenie również. Żeby uzyskać tak intrygującą linię trzeba było popracować nad ramą. Jacek nie oszczędził nawet zbiornika paliwa - który w tym modelu znajduje się pod siedzeniem - został on spłycony tak żeby możliwe było osadzenie niżej siedzenia. 

Sporo zmieniło się z przodu. Oryginalny widelec nie grzeszył sztywnością, a jego charakterystyka nijak nie nadążała za współczesnymi wymaganiami. Jacek zdecydował się na widelec USD rodem z Suzuki GSX-R 750 K6, wymusiło to wytoczenie nowej osi koła. Tarcze hamulcowe pochodzą z Hondy CBR 900RR 

Czterocylindrowy bokser dostał układ wydechowy ze stali nierdzewnej. Szprychowane felgi były zamontowane w tym motocyklu zanim trafił do wartsztatu Cardsharper Customs. Niebieski lakier z białymi wstawkami i liczne elementy wykończone w złotym kolorze to idealna kompozycja. 

O zadziorny charakter dbają clip-ony i reflektor z kratką. Atrapa zbiornika paliwa otrzymała otwory, które naprawdę pełnią swoją funkcję. Ciekawym dodatkiem są ekrany LED wbudowane w atrapę pokazujące prędkość, przebieg i temperaturę. Gold Wing zrzucił tłuszczyk turystycznych bibelotów i nabrał mięśni. Teraz to silnik gra pierwsze skrzypce - reszta to tylko dodatek. 

sobota, 10 września 2016

Jazda na motocyklu w kółko po błotnym torze to jeden z ulubionych sportów Amerykanów. Od 1970 roku sprzętem, który się tam pojawia jest Harley-Davidson XR 750, maszyna technicznie nie zachwyca, ale nie o wyścigi technologiczne chodzi w tym sporcie. Tutaj liczy się widowisko. Włodarze Indiana postanowili uszczknąć sobie kawałek tortu. W Strugis zaprezentowali maszynę, którą ochrzczono Scout FTR 750. 

Na pierwszy rzut oka wygląda bardzo podobnie jak produkt z Milwaukee, ale to tylko pozory. Inżynierowie nie bali się stosować najnowszych zdobyczy techniki, choć i tradycyjnych rozwiązań tu nie brak. 

Całość oparto na stalowej kołyskowej ramie, wahacz również wykonano z tego materiału. Silnik wywodzi się z seryjnego Scouta, ale jego pojemność zmniejszono do 750 ccm. Z widlaka udało się wykrzesać 101 KM, co jak na tak lekki sprzęt nie jest małą wartością. 

Do wykonania osprzętu użyto najnowocześniejszych materiałów. Airbox jest z karbonu, natomiast układ wydechowy (sygnowany przez S&S) z tytanu. Przedni widelec to dzieło Ohlinsa, lekkie aluminiowe koła wytrzymają trudy każdego gruntowego toru. Tylny hamulec firmuje Brembo, przedni w tym sporcie jest nieobowiązkowy i jak widać niepotrzebny. 


 

Amerykanie nie byliby sobą gdyby nie dorobili do tej premiery jakiejś chwytającej za serce historii, a więc tak. Malowanie wzorowane jest na maszynach teamu Indian Wrecking Crew. Ekipa święciła największe triumfy w latach 30-tych. Do Strugis zaproszono żyjących członków legendarnej grupy: Bobby Hilla i Billa Turmana. 

Prezentacja okazała się marketingowym sukcesem, FTR 750 będzie rywalizował w AMA Pro Flat Track - bo taką oficjalną nazwę noszą rozgrywki sportowe. Na razie nie wiadomo czy FTR będzie miał jakiś seryjny odpowiednik, czy pozostanie tylko wyścigówką. 

piątek, 09 września 2016

Chupacabra to mityczny stwór grasujący na meksykańskiej prowincji, żywi się on krwią, którą wysysa z ofiar. Podobno ma na koncie kilka istnień ludzkich. Jest tylko jeden problem. Oficjalna nauka twierdzi, że Chupacabra nie istnieje. Dziś mam zamiar nie zgodzić się z naukowcami. Ona istnieje! Ma dwa koła i narodziła się we Włoszech.

 

Data narodzin tej mechanicznej bestii to 1992 rok, ale swą obecną postać uzyskała w 2014. Autorem niecodziennego projektu jest Jens Abel głównodowodzący firmy Soul Moto. Jako fan "włoszczyzny" dosiadał w swej karierze Ducati 916 i 900 SS. Genialna 916-tka to piękno w każdym calu, tego motocykla nie ma sensu poprawiać, choć nie jest idealny, ale ideały są nudne. 900 SS - moim zdaniem - źle zniósł próbę czasu, to nadal pełnokrwisty Dukat, ale jego wygląd dziś nie poraża. Jens postanowił optycznie postarzyć maszynę i wyciągnąć jej serce z pod przepastnych owiewek. 

Nie był jeszcze wtedy szefem własnego interesu. Przy tworzeniu tej kreacji korzystał z obrabiarek swego ówczesnego pracodawcy, ale ten na szczęście wiedział o całym procederze. Zmiany dotyczą nie tylko sfery stylistycznej, ale również silnika. L-Twin przeszedł remont i metamorfozę wizualną. 

Zmieniono układ dolotowy, zadbano o nowy wydech. Gwoździem programu jest jednak odsłonięty napęd układu rozrządu. Sprzęgło również jest widoczne w - prawie - całej okazałości. Surowe aluminium to element dodający całości surowego stylu. 

Niebanalny jest zestaw przyrządów, w pełni elektroniczny, a swymi grafikami przywozi na myśl wojskową elektronikę. Trzeba przyznać, że prezentuje się świetnie. 900 SS nie został - jak widać - całkowicie pozbawiony owiewki. Ma nową w stylu lat 70-tych, do niej dopasowano nowy zadupek. Kratownicowa rama jest w zasadzie fabryczna. 

Groźny typ nie może być ubrany jaskrawy dres. Chupacabra również chołduje mrocznym barwom. Ciemna zieleń i czerń tworzą ciekawy spektakl, z całości wyłamują się tylko żółte koła, ale może to wabik na ofiary... 

poniedziałek, 05 września 2016

"Schematy nie uczynią z ciebie geniusza" - taką zasadę zdaje się od lat wyznawać Roland Sands, jego konstrukcje bardzo często wyłamują się z - wydawałoby się - nienaruszalnych ram. Współczesne motocykle terenowe to wyspecjalizowane, ultralekkie jednoślady służące tylko temu by upalać je w terenie. Sprzęty tego typu zupełnie się nie nadają do customowych przeróbek, ale nie dla Rolanda.

Tym razem Amerykanin wziął na warsztat KTM-a EXC 450 z 2015 i sprawił by wizualnie nawiązywał do lat 70-tych, nie tracąc przy tym walorów praktycznych. Maszyna stylem miała również odwoływać się do filmu Dany Browna "On Any Sunday". 

 

KTM-a zbudowano dla fundacji dbającej o bezpieczeństwo zawodników off-roadowych imienia Kurta Caseliiego, który zginął w 2013 roku w trakcie zawodów motocyklowych. Maszyna została zlicytowana 29 listopada 2015 roku, a cały uzyskany dochód przekazano na rzecz fundacji. 

Co ciekawe mechanicy pracujący przy tym projekcie stwierdzili, że zmiana wyglądu nie była zbyt trudna. Zbiornik paliwa - wykonany z metalu - to autorski wyrób, błotniki ukształtowano na wzór Husqvarny z roku 1974, panele boczne udało się wpasować tak jakby miały tam się znajdować "od zawsze".

 

Detale jakie zastosowano w tej wydumce odpowiadają tym jakie stosował Kurt Caselli w swych wyścigówkach. Koła dostarczył RK Excel, jest to model A60, opony wzięto z magazynów Dunlopa - trzeba przyznać, że fajnie wpisują się w klimat motocykla - kierownica to wyrób Renthal. 

Malowanie idealnie podąża za klasycznym stylem, dodatki takie jak układ wydechowy i osłona pod silnikiem dopasowano do całości wizerunku. KTM Caselli to maszyna, która podkreśla czasy, którymi nikt dotąd się nie interesował. Scramblery nawiązują do lat 60-tych, sprzęt RSD skłania się ku czasom gdy scrambler to było za mało. Pierwsze maszyny crossowe wyglądały bardzo podobnie jak ta wydumka. 


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 108